eN-doors - - SERWIS PRZYRODNICZY - -

Wpis

wtorek, 11 marca 2008

I podobnie - docześnie - sarna... :(

Ostatnio nie bez zaskoczenia, już nawet po pobieżnych oględzinach tego znaleziska, natrafiłem na kolejną „ofiarę" „zwierzęcej" kostuchy. Nota bene - w pobliżu miejsca, gdzie kilka dni wcześniej natknąłem się na „resztki" sowy - o czym traktuje poprzedni wpis. Zdziwienie dotyczyło nie samego faktu, a dlań usprawiedliwienia. Wszystko wskazuje bowiem na to, że sarenka została tu pod osiedle zawleczona przez jakiegoś ludzia, lub nawet tu, kilkaset metrów od pierwszych zabudowań, zastrzelona i porzucona... Brak bowiem było na jej ciele jakichkolwiek śladów, jak to się mówi w naukowym światku, drapieżnictwa ze strony wilków czy psów - wyraźne natomiast ślady sugerowały gwałtowną śmierć i przypuszczalnie - nawet rozdarcie ostrym narzędziem skóry - by zwierzak szybciej „struchlał", że się tak wyrażę, a następnie, by go skonsumowali padlinożercy... Słowem kłusownictwo i wandalizm „pełną gębą", dodam - zaocznie - gębą zapyziałego wandala. A tak swoją drogą, resztki zwierzaka zostały szybko wykryte przez owych „padłojadów" - przez kilka następnych dni obserwowałem tu - z ptaków krukowatych - wrony siwe, sroki i sójki - a kruki tylko kręciły się w pobliżu bojąc się zapewne bliskiej obecności ludzi; zaglądał też tu lis - zwłaszcza rano, i to on właśnie resztę doczesnych pozostałości sarenki porwał do lasu i w ten sposób w klka dni owe resztki znikły zupełnie. Pozostawiając nikły procent szans, że się pomyliłem interpretując przyczyny „zejścia" zwierzaka, i zawinił inny czynnik, niż członek stowarzyszenia pustaków z pukawkami, należy sądzić, że sarnę powaliły psy - wałęchy z tej okolicy, czyli znów winne są pustaki - jako że to ich statutowym obowiązkiem jest eksterminować zdziczałe psy i koty. No tak, gdyby wówczas, gdy ten niewątpliwy dramat się rozegrał, była choć szczypta śniegu, dziś mniej bym się „wyrażał" i utyskiwał - ale tylko trochę mniej - w zaistniałej sytuacji braku jednoznacznych dowodów poszlaki traktuję jednak jako wiążące, na niekorzyść oskarżonego i oskarżonych...  I jest to na sto per cent słuszne.

sartru

...na takie zanlezisko natrafiłem o krok od miejscowości, w której bywam... makabra!

wrosta

..."przyroda" jednak inaczej się do niego odniosła - przyleciały wrony...

wro1

...wrona siwa...

soj1

...sójki...

sroka1

...sroki...

...i zaczęła się uczta...

zur3

...i niemal dobrze się stało, że przelotne żurawie przypomniały, że to wiosna...

duzy0ne

...i że wszystko mimo niejednego dramatu prze na spotkanie przyszłości, która bodaj zawsze powinna napawać nadzieją... (tu na foto dzięcioł duży, samiec)

krajwie

...wieczorne "ferie" światła i cienia ugruntowały słuszność tego przekonania...

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
nomadic69
Czas publikacji:
wtorek, 11 marca 2008 01:52

Kalendarz

Kwiecień 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          

Wyszukiwarka

Tagi

Zakładki

Kanał informacyjny