eN-doors - - SERWIS PRZYRODNICZY - -

Wpisy otagowane „paszkot”

  • wtorek, 17 stycznia 2012
    • Przystosowania ptaków zimą

      Dzisiaj wybrałem się nad rzekę Zwolenkę na Mazowszu. Z najciekawszych obserwacji ekologicznych wymienię następujące: W dwóch miejscach zauważyłem żerujące pod paśnikami dla bażantów inne dzikie ptaki – w pierwszym – około 15 sierpówek (foto); w drugim – do 70 trznadli i 2 sójki (foto). Ptaki te spektakularnie (foto) cały dzień pozostawały przy żerowisku, obsiadając najbliższe sąsiedztwo paśników i niechętnie latając. Oszczędzały w ten sposób energię w ogóle, a także przeznaczaną na budowanie struktury socjalnej (społecznej) na żerowisku. Podobnie gawrony i kawki (foto) odpoczywały stadnie  na szczytach topól do momentu, kiedy na wysypisko śmieci przywieziono nowe odpady. Wówczas dopiero leciały w to miejsce intensywnie żerować. Gdy obok przelatywał 1 z dwóch myszołowów (foto) do ucieczki podrywały się niechętnie i tylko ptaki z pobliża drapieżcy. Także paszkot niechętnie opuszczał swój żerowy rewir na brzozie przy jemiołach (foto). W stadzie około 45 kwiczołów wypatrzyłem aż 15 szpaków (foto), a w chaszczach nad rzeką zimował strzyżyk (foto). Mróz i śnieg mają zatem ten wpływ na zachowanie ornitofauny, iż ptaki skoncentrowane są na najbardziej oszczędzających energię strategiach przetrwania niepogody…  

      sierpowki 99008

      ...sierpówki...

      ...colloared doves...

      trznadle i sójka 00075432

      ...trznadle, sójka...

      ...yellowhammers and jay...

      szpaki i kwiczoły 000333111

      ...szpaki i kwiczoły...

      ...starlings and fieldfares...

      paszkot 555666790

      ...paszkot...

      ...mistle thrush...

      stzyzyk 99988765432

      ...strzyżyk...

      ...wren...

      gawrony 00099876543

      ...gawrony i kawki...

      ...rooks and jackdaws...

      myszolow lot iin 99977755

      ...myszołów...

      ...buzzard...

      (c) endoors

       

      Of adapting birds in the winter

      Today I went to the river Zwolenkę in Mazovia. From most interesting ecological observation I will exchange following: in two places I noticed preying under places of feeding which hunters use  for pheasants other wild birds - in first - about 15 collared doves (photo); in second - to 70 yellowhammers and 2 jays (photo). These birds spectacularly (photo) all day long stayed by the feeding ground, sitting the most immediate neighbourhood down at the place and unwillingly flying. They conserved the energy into this way generally speaking, as well as allocated for building the social structure (social) on the feeding ground. Similarly rooks and jackdaws (photo) they rested gregarious on tops of poplars up to the moment, when to the garbage dump new waste was brought. Then only flew into this place intensively to feed. When beside flew in 1 of two common buzzards (photo) for the escape unwillingly and only birds rose from the vicinity for the assailant. The mistle thrush also unwillingly left its prey area on birch by mistletoe (photo). In the flock of about 45 fieldfares I spied as many as 15 starling (photo), and on the river a wren spent the winter in thick bushes (photo). And so frost and the snow have this impact on behaviour of birds that they are concentrated on strategies the most conserving the energy of weathering the bad weather...

      (c) endoors

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      wtorek, 17 stycznia 2012 19:00
  • sobota, 05 grudnia 2009
    • Paszkoty, które zaskakują, jak wszystko

      Ostatnio miałem interesującą obserwację paszkotów… Są to jedne z ptaków drozdowatych, które na terenie Polski regularnie zimują. Z drozdów są największe i niemal tylko one są wyjątkowo skromnie, nawet jak na drozdy, ubarwione. Im bardziej sytuacja je „przerasta” – co piszę w cudzysłowie – patrz dalej :), motywując np. do ucieczki, tym głośniej odzywają się charakterystycznym ostrzegawczym terkotem, który prawdopodobnie, wg możliwej interpretacji skojarzenia tego głosu z przeciwstawnym emocjonalnie mruczeniem kota, stoi za osobliwą rodzimą nazwą tego gatunku… Tyle tytułem wstępu…

      O jakim zjawisku behawioralnym w przypadku tego gatunku chciałbym napisać? Otóż, jak wspomniałem, ostatnio napotkałem te drozdy, dokładnie stadko, które – nazwijmy to – oględnie pisząc nie identycznie zareagowało, w przypadku każdego z osobników, na – i o czym traktował poprzedni wpis :), „antropopresyjne” zagrożenie… Ptaków było 11. Przebywały na szczycie rosłej osiki na skraju zasobnej w jemiołę (na której zapewne krótko wcześniej ptaki żerowały i której jagody  chętnie zimą zajadają at all :)), większej brzeziny na obrzeżach wioski Biebrza. Gdy drogą w pobliżu drzewa przejeżdżał rowerzysta (nazwijmy to rowerzysta – a raczej, wziąwszy pod uwagę fakt jak sam często jeżdżę rowerem – zidentyfikowany przez mnie autochton czy tubylec z „mojej” wioski, nota bene o b. skromnym i id i libido nie sięgającym dalej niż flacha piwa co poranek na śniadanie… widać, że słusznie niewiele chciałbym i każdemu odradzam by maił z takimi cokolwiek wspólnego…:)), a więc wracając do paszkotów - co ciekawe uciekło 10 ptaków – 1 natomiast wyprężony i napięty nie poddał się wręcz panice reszty stadka, które wręcz się rozpierzchło, i pozostał na miejscu mimo, że nie siedział, jak pozostałe paszkoty, wysoko w koronie drzewa…

      Do czego zatem uprawnia nas ta obserwacja? Najbardziej podstawowy wniosek to stwierdzenie, iż ptak, ów właśnie, który pozostał i – co podkreślam – nie podjął, zapewne i zupełnie świadomie, jak widać, decyzji o ucieczce… Powodował się natomiast niezgodną z oceną reszty stada oceną sytuacji, był zatem w pełni w owej decyzji od reszty pobratymców niezależny, kierował się własnym doświadczeniem; oceną sytuacji i zapewne miał swoje cele, skoro pozostał, i zapewne związane były one z pobliskim żerowiskiem… A zatem bardziej się ptakowi, co piszę zupełnie poważnie, „opłacało” zaryzykować (czy nawet – postanowić zareagować – co świadomie antropomorfizuję – „z klasą” i „odwagą”… :)), i pozostać mimo owej wręcz panicznej ucieczki reszty stada, niż „pchać” :) w odlot i kolejne straty energetyczne mimo, że zapewne inne paszkoty „podchodziły” do sprawy bliskiej obecności człowieka w bardziej dramatyczny sposób – stąd owa bardzo, wyjątkowo bardzo egzaltowana reakcja czyli spanikowana ucieczka… Nic dodać nic ująć…

      Uogólniając zatem – wyższe byty przyrodnicze są zdolne nie tylko do reakcji opartej o świadome doświadczanie rzeczywistości, ale wysublimowana ich reakcja jest reakcją dowodzącą z 1 strony bogatemu życiu psychicznemu, o które byśmy je nawet może i po takie obserwacje jak „moich” paszkotów nie podejrzewali, a z 2 – ej, owa właściwość wysublimowania również poprzez analogie do życia psychicznego ludzi pokazuje jakiego jest rzędu, skoro ptak – w momencie jednoznacznej reakcji całego stada – decyduje zupełnie inaczej… Podobne wnioski można by mnożyć w nieskończoność, zamknijmy je więc tym jednym przypuszczeniem czy stwierdzeniem raczej, iż taka, jak tu opisana reakcja z natury w pełni niezależna od reszty pobratymców, sugeruje, że zwierzaki nie tylko osiągają w owym bogatym życiu dojrzałość w miejsce pierwotnego nieokiełznania popędów, z okresu młodocianego, jak to jest także u ludzi, i idźmy dalej - jak to jest u człowieka – owa dojrzałość nacechowana jest niewiarygodnym indywidualizmem – czyli możemy wręcz napisać okoliczność ta specyfikuje owe życie psychiczne zwierzęcia jako obdarzonego przymiotem niepowtarzalnej – jak u nas – właściwości ich życia psychicznego, zwanej osobowością…

      Każdy z resztą, kto hodował kiedykolwiek jakiegokolwiek zwierzaka nie będzie zdziwiony tym powyższym wnioskiem – więc też działajmy w zgodzie z nim już nie traktując zwierząt mechanistycznie, jak to było w zoopsychologii behawiorystycznej, czyli jako bytów miotanych tylko namiętnościami, ale jako niezwykle i „wiarygodnie” :) nam podobnych… To tyle… :) …

      dwa paszkoty3245

      ...co ciekawe 3 spośród 10 spłoszonych paszkotów ostatecznie powróciło na żerowisko, ale w odległości kilkuset m od poprzedniego miejsca "rezydowania" ptaków...

      paszkot solo11234

      ...a oto bohater tego wpisu - "szczwany" paszkot, który choć nieco wystraszony - co widać na powyższym zdjęciu - oszczędził sobie i energii i zachodu i na osice przy żerowisku pozostał, inspirując mnie przy tym do powyższych dywagacji... :) ...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      sobota, 05 grudnia 2009 16:54

Kalendarz

Maj 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Tagi

Zakładki

Kanał informacyjny

Twoja wyszukiwarka
Twoja wyszukiwarka