eN-doors - - SERWIS PRZYRODNICZY - -

Wpisy otagowane „pokląskwa”

  • środa, 15 czerwca 2011
    • Koszenie łąk a ptaki

      Nadszedł czas sianokosów. Dla niektórych gatunków ptaków, takich jak pokląskwy (foto); świergotki łąkowe (foto), czy skowronki – jest to trudny okres, często naznaczony dramatem utraty lęgów i  innych problemów, np. drastycznej zmiany biotopów lęgowych, które praktycznie tracą ów walor przydatności do lęgów…

      Większość form odnosi jednak znaczną korzyść, choć de facto tylko w wymiarze troficznym, czyli na wykoszonych łąkach znacznie łatwiej, niż dotychczas, zdobywa pokarm, przy czym w momencie koszenia i zbioru siana ów stół jest suto zastawiony, a żerowanie przychodzi ptakom z łatwością. Z jednej strony dlatego, że zabieg koszenia sam w sobie jest przyczyną śmierci wielu potencjalnych ofiar gatunków drapieżnych, takich jak orliki krzykliwe (foto), myszołowy, wrony czy bociany (foto) i srokosze (foto) – z drugiej – z odsłoniętej u podstawy trawy łatwiej zbierać i łowić to „wszystko”, co jeszcze pozostało przy życiu na poddanej koszeniu łące. I tu wymienione powyżej gatunki korzystają chętnie z tej drugiej sposobności łatwego zdobycia pokarmu – także takie formy, jak gąsiorki (foto), szpaki i czajki (foto), śpiewaki, kwiczoły (foto) czy nawet jaskółki dymówki czy oknówki (foto) – biorą udział w owym eksploatowaniu dodatkowych, a wynikających z drastycznego „kryzysu” w biotopie, zasobów pokarmu…

      pkoswlak999900000000

      …ptaki takie jak pokląskwy czy świergotki łąkowe często w okresie koszenia łąk tracą swoje lęgi…

      …such birds as winchats or meadow pipits lose their hatchs in the period of mowing the meadows often…

      orlik krzykliwy x1

      …tymczasem drapieżniki, np. orliki krzykliwe, w pisanym czasie „odnoszą” same korzyści – podczas wykaszania z łatwością łowią  ranne i uśmiercone typowe swoje ofiary, a potem wiele dni korzystają na dużych przestrzeniach często w tym samym czasie wykaszanych łąk z ich waloru wyjątkowo łatwej dostępności pokarmu…

      …meanwhile the birds of prey, e.g. lesser spotted eagles, in the written time the advantages themselves „bring back” while mowing with easiness - they catch  wounded and put to death typical their victims, and they many days use on large spaces often during mowed meadows from their value of exceptionally easy accessibility of the food then…

      bocian wykoszo000999888

      …z obecności na wykaszanych łąkach słyną bociany białe, które – zwłaszcza podczas przygotowań do wędrówki, regularnie, masowo korzystają z łatwego i bogatego, sztucznego żerowiska…

      …they are famous from the presence on mowed meadows white storks, which - especially during preparations to migration, regularly, they in masses use easy and rich, artificial feeding ground…

      srokogas222334445

      …w opisanych miejscach pojawiają się często srokosze (u góry) czy gąsiorki, które czasem spotyka się w takich rejonach w większych zagęszczeniach…

      …great grey shrikes appear (at the top) in described places often or the red-backed shrikes which he meets the time in such regions in larger density…

      czajkiszpaki88776655443322

      …dla szpaków i czajek koszenie łąk oznacza nie tylko niewiarygodny wprost wzrost dostępności pokarmu, ale też możliwość tworzenia stad o dużej liczebności, co wydatnie zwiększa  bezpieczeństwo tych gatunków…

      …the mowing the meadows marks not only incredible for starlings and lapwings directly the growth of the accessibility of the food, but also the possibility of creating the flocks about the large number, what  the safety of these species enlarges considerably…

      kwiczolyokndym9999000

      …kwiczoły chętnie żerują w stadach na świeżo wykoszonych łąkach – dymówki i oknówki latają nisko nad takim terenem nawet przy dobrej pogodzie, co jest interpretacyjnie jednoznaczne :) …

      …the fieldfares feed in floks on mowed down freshly meadows willingly -  swallows and house martins even fly over such terrain near good weather low what is in interpretation truly obvious :) …

      (c) endoors

      The time of haymaking

      Came mowing meadows. For some birds, such species as winchats (photo); meadow pipits (photo), if larks - this is difficult period marked drama of the loss of hatchs and  different problems, e.g. drastic change in breeding environment which practically lose that value of usefulness to breeding  often…

      the Majority of forms brings back however the considerable advantage, though de facto only in the trophic dimension, that is on mowed down meadows more considerably easily, than so far, he wins the food, near what in the moment of mowing and the gathering of hay that table is barred abundantly, and feeds he comes birds with easiness. From one side, because the of mowing intervention is cause of many death of potential victims of predatory species, such in oneself alone how lesser spotted eagles (photo), buzzards, crows or storks (photo) and great grey shrikes (photo) - from second - to pick from the uncovered at the basis grass more easily and catch this „all” still stayed near the life on subjected mowing the meadow. And exchanged above here species use this second opportunity of the easy conquest of the food willingly - also such forms, as the red-backed shrikes (photo), starlings and lapwings (photo), song thrushs, fieldfares (photo) or even the swallows or house martins (photo) - they take the part in that exploiting of additional, and result from the drastic „crisis” in environment, the supplies of the food…

      (c) endoors

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      środa, 15 czerwca 2011 23:30
  • środa, 11 maja 2011
    • Porównanie dwóch wiosennych dni

      Ostatnio, po kilku dniach chłodu i niepogody aura się znacznie poprawiła. Dwukrotnie, względem zimnego dnia w kolejnych wzrosła temperatura, znikło zachmurzenie. Ptaki śpiewające nie ograniczały już swojej aktywności do miejsc osłoniętych od wiatru, tak jak to do niedawna miało miejsce; chętniej też śpiewały i ponownie rozproszyły się po okolicy, będąc łatwiej dostrzegalnymi. Drobne ptaki, takie jak pokląskwa, już nie były napuszone – a ich sylwetki stały się smukłe i typowe (foto). Dudki (foto) czy świergotki drzewne (foto), napotyka się w całej przestrzeni ich rewirów, a nie jak do niedawna – na osłoniętych od chłodnego wichru najlepszych żerowiskach. W świecie drapieżnych – też nastąpiły wyraźne zmiany w zachowaniach. Np. orliki krzykliwe (foto), przemieszczały się na  odleglejsze od gniazd żerowiska. A spotkana kania ruda (foto), pojawiła się w okolicy zapewne dzięki optymalnym dla dalekich lotów patrolowych warunkom pogodowym. Zestawione tu w ogólnym ujęciu zmiany w zachowaniach ptaków dotyczyły dwóch dni – 5.05., jako przykładu zimnego dnia, i 10.05.2011. roku, jako dnia z ustabilizowanym ociepleniem i znaczną poprawą pogody. Poniżej kilka ilustracji.

      poklaskwa888800009

      …w przypadku drobnych ptaków takich jak pokląskwa poprawa pogody nie tylko umożliwiła tym ptakom powrót do typowych dla wiosny zachowań, ale wpłynęła także na ich wygląd; po lewej – samiec tego gatunku napuszony z powodu chłodu; po prawej – samiec o typowym wyglądzie, smukły…

      …in small such birds case as the improvement of weather made possible whinchat not only to these birds the return to typical for the spring behaviours, but she also influenced their appearance; left - the puffed male of this species because of the chill; right - male about the typical appearance, slender…

      drzewnysw2222222222222222

      …świergotki drzewne (powyżej, samiec) po ociepleniu wykazywały tym razem typową dla wiosny aktywność w całej przestrzeni rewirów…

      …tree pipits showed the this time typical for the spring activity in the whole space of districts after warming (above, the male) …

      dudek zer55555555555

      …podobnie dudki…

      …similarly hoopoes…

      orlik krzyk8888888888888

      …orliki krzykliwe, dopiero gdy na lepsze zmieniła się pogoda, latały na odleglejsze względem gniazd żerowiska (foto z dnia chłodu)…

      …lesser spotted eagles, just when weather changed for better they flew on more distant in relation to nests feeding grounds (photo from the day of the chill)…

      kania ruda77777777777777

      …napotkana wczoraj kania ruda (foto powyżej), w tej okolicy nie jest częstym gościem; poprawa pogody na pewno sprzyjała temu wydarzeniu… 

      …the encountered yesterday red kite (photo above), he is not the frequent guest in this neighbourhood; the improvement of weather surely favoured this event…

      (c)endoors

      Comparison of two spring days

      Recently, the weather improved after several days of chill and bad weather considerably. She twice, grew up in relation to the cold day in next temperature, fade away cloudiness. Singing birds did not limit their activity to places covered from the wind any more, the place had to recent so as this; they willingly also sang and again dispersed after the neighbourhood, being more easily perceptible. Small birds, such as whinchat, they were not puffed any more - and their figures happened slender and typical (photo). Hoopoes (photo) or tree pipits (photo), one encounters in the whole space of their districts, and not as to recent - on covered from the cool gale the best feeding grounds. In the world of predatory - clear changes also happened in behaviours. E.g.. lesser spotted eagles (photo), they moved on more  distant than nests feeding grounds. And the met red kite (photo), she appeared in the neighbourhood thanks to optimum for far flights weather conditions surely. Taken down in the general formulation here changes in the birds behaviours concerned two days - 5.05., as the example of the cold day, and 10.05.2011., as day with stabilized warming up and the considerable improvement of weather. Below several illustration.

      (c) endoors

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      środa, 11 maja 2011 23:07
  • środa, 03 września 2008
    • ...ja wiem...

       Jest już wrzesień... Z pozoru aura jeszcze niemal bezdyskusyjnie taka jak latem, i de facto lato - to kalendarzowe czy astronomiczne - wg konwencjonalnych i dawno już temu poczynionych ustaleń, jest i długo będzie jeszcze. Jednak w świecie przyrody ożywionej bez trudu dostrzec można symptomy następnej pory roku. Czerwieni się jarzębina czy kalina, w lasach bez większego trudu można zbierać grzyby, a wśród ptaków można już wymieniać niemal całą litanię gatunków, które rozpoczęły migrację, czy - na terytorium Polski - już ją zakończyły i będą tu znowu - do zobaczenia - do zobaczenia im rzekłem już w sierpniu - dopiero wiosną 2009... Takim i tak spektakularnym gatunkiem jest bocian biały, ale też  jerzyk  czy kukułka... Poniżej kilkanaście fotek niektórych z obecnych ptasich migrantów - tych, które właśnie teraz podjęły trud wędrówki do swych odległych „drugich ojczyzn"... „Drugich", choćby dlatego, że to u nas - w tej ważniejszej ojczyźnie - zakładają gniazda, a „tam" gdzie teraz lecą jedynie z utęsknieniem wyczekują dobrego momentu, by tu do nas powrócić i okrasić wprost i właśnie sobą coś, co nigdy miejmy nadzieje nie będzie inne niż tylko i aż  naszą środkowoeuropejską fiestą... świętem, które porywa jak rwący nurt górskiego potoku podczas roztopów... świętem, które swoją naturą - przenikającą   każdą cząstkę tego co obdarzone iskrą życia - przynosi znów na skrzydłach swoich zwiastunów powiew nadziei i ich spełnienia zarazem... świętem, które o tyle jest najważniejszym, i dlatego takim ważnym jest właśnie, że swoim „sakralnym" „wymiarem" dotyka zawsze i wszędzie każdego - w niewiarygodnie  osobisty sposób i jest jak „zew krwi" czy instynkt nawet... Świętem, które stanowi przez swoje paralele do jednostkowego życia - w jego czasowym wymiarze - i o jego sensie i ostatecznej wartości oraz jakości... Które jest jak młodość i które jest jak wszystko zatem... A mowa tu o Wiośnie...

      Ja wiem, że to tylko, jak sądzi wielu, natura i naturalna kolej rzeczy - jest wiosna, lato - a potem jesień i zima. Z tej plejady możliwości wybieram jednak wiosnę - bo w niej natura zawarła największą miarę bodaj najważniejszych w człowieczym, i jak widać nie tylko ludzkim, życiu, doskonałości - radości, szczęścia i spełnienia. I to jest to  właśnie, co też tak dobrze widać w fakcie migracji ptaków - podjęty przez nie trud i ryzyko „opłaca się" „dzięki" temu wszystkiemu co „daje" im nasza wiosna... A w tym co „daje", najważniejszą jest możność przetrwania - dzięki spełnieniu, poszczególnych jednostek i całych populacji - nie ważne, czy to ma jakieś ostateczne usprawiedliwienie - bocian czy człowiek jest jak wiatr, który wieje mimo tego, że można sobie wyobrazić świat bez tego zjawiska - skoro ono jednak może zaistnieć tu i teraz - to istnieje po prostu, a skoro istnieje - dąży i powinno dążyć, a słowo - „powinno" jest tu niemalże pozbawione sensu, aż tak jest abstrakcyjne, do jak najpełniejszego wypełnienia swojej misji, samorealizacji czyli spełnienia właśnie... W przypadku wiatru sprawa jest prosta - raz jest to zefirek, innym razem, co do sekundy swego trwania i jego natężenia - huragan czy orkan... I nie jest istotne, czy dokonuje się to zupełnie nieświadomie (jak to jest w przypadku wiatru), pośrednio - jak się obecnie sądzi - świadomie (bocian) czy w pełni świadomie (z czym powinniśmy mieć do czynienia w przypadku ludzi) - a właśnie na tych przykładach dobrze widać niemal jedność strukturalną, a na pewno homogenetyczność, i to całego wszechświata...  

      No dobrze - zapraszam do mini galerii w niniejszym wpisie - te zdjęcia, to nie tylko uwiecznione wizerunki zwierzaków - to ilustracje przedstawiające w wielu odsłonach prawdziwy cud, jaki zdarzył się tu na naszej planecie, gdy zaistniało na nim życie... Finezja i precyzja - unikat za każdym razem - i nikt i nic nigdy nie powinno podnosić na tę świętość ręki... To tyle...

      boc1

      ...aż się nostalgicznie smutno robi, gdy się pomyśli, iż takie jak to spotkanie z bocianem będzie co prawda możliwe, lecz dopiero przyszłej wiosny... to niewyobrażalny wręcz wymiar czasu...

      blsta1

      ...w przypadku błotniaka stawowego "jest nieco lepiej" - migracja tego gatunku jest już faktem, ale jeszcze długo realne i możliwe będzie tu u nas, a nie jest tak w przypadku bocianów, obserwowanie "migracyjnych maruderów" tego gatunku...

      blsta2

      ...

      orlkrzy22

      ...orliki natomiast są dość podobne w "stylu" migracji do bocianów - część z nich wędruje razem z tymi ostatnimi, reszta, jak się zdaje - część populacji z przychówkiem, dopiero w 3-ciej dekadzie września - szkoda, że to ptaki wędrowne... :(

      trzmiel00

      ...sierpień i wrzesień to także czas odlotu trzmielojadów...

      myszmigr

      ...myszołowów... choć te są obecne u nas także zimą, a wędrówka przeciąga się do października włącznie...

      kobv1

      ...kobuzów - tu na fotce i dalej - tegoroczny ptak juv. ...

      kobv2

      ...

      kobv3

      ...

      gassa

      ...gąsiorków...

      pokv

      ...i pokląskw - na fotce ptak juv. ...

      zurpar4

      ...wkrótce też na zimowiska wyruszą żurawie...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      środa, 03 września 2008 22:49
  • sobota, 10 maja 2008
    • Urok i piękno - wielość i różnorodność...

       Oto mamy początek maja... Przyroda, strojna w świeżość barw, ukwiecona, rozśpiewana na setki sposobów, niezwykle też mobilna i niemal tą ruchliwością przytłaczająca, po raz kolejny i w tym roku zaskakuje paradoksami... Z jednej strony bowiem - co znane jest każdemu koneserowi w każdej dziedzinie owego czy „swojego" znawstwa, natura powiela rzeczywiście te same zjawiska i „wyraża się" w tym samym sposobie i w tym samym języku - co niemal od zarania swego i naszego indywidualnego istnienia. Z drugiej strony jednak - w żaden sposób na pozór, póki nie upewnimy się o tym w danym roku z autopsji, ta właściwość natury nie przeszkadza - zwłaszcza po zimowym „poście" niemal w każdej sferze z nią związanej - w równie świeżym jak wiosna sposobie odnieść się do zjawiska, jakie owa wiosna stanowi... A zatem wiosna „oczami konesera" jest i będzie bodaj zawsze splotem paradoksów o właściwości nazywanej przez filozofów „jednością przeciwieństw", zwłaszcza w sferze postrzeżeniowo - zmysłowej odbioru przyrody przez przyrodnika. Jeśli „pozwolimy" owemu koneserowi na subiektywne odniesienie do zjawiska wiosny i tego zjawiska oceny oraz oceny jej „odbioru", czyli odpowiedzi na pytanie, jak ją postrzega, tak właśnie się do tych paradoksów odniesie... Jedną z konkluzji, którą trzeba tu koniecznie zrobić jest ta mianowicie, że przyrodoznawstwo właśnie ze względu na powyższe paradoksy to ciężki kawałek chleba :)... Przyroda jest nieprzebranym bogactwem, a przyrodoznawstwo pozwala owe bogactwo w ten czy inny sposób eksploatować, a najpierw te bogactwo eksploatować właśnie niejako na własny użytek, jednak ów bezmiar ma swoje drugie dno - np. konieczność specjalizacji w swoich zainteresowaniach... Wie się co prawda wiele, ale w wąskiej dziedzinie - np. ornitologii, botanice itp. I znowu mamy tu paradoksalną sytuację - „znawstwo" oznacza ryzyko zniechęcenia, znudzenia czy kryzysu zainteresowań - i myślę, że często niestety na przykład przyrodnicy takowych kryzysów doświadczają. Jednak niemal zawsze nie są to stany długotrwałe. W sukurs „zagubionym" przychodzi paradoksalnie pozytywna składowa natury - w sensie strukturalnym (czyli jako właściwości „substancjalnej" czyli przynależnej naturze rzeczy), i przedmiotowym, jako obiektu zainteresowań danego podmiotu - czyli przyrodnika - coś, co od stuleci określa się mianem żywiołu, a później także - losowości, stochastyzmu itp. „Żywioł przeciw maszynie" - „Rage against the machine" - jak zwie się pewien „przedni" zespół rockowy - ale żywioł, który zawsze jest górą niezależnie od wszelkich czynników „ograniczających" jego ekspresję i jego odbiór - a w tym ostatnim koneserstwo niewątpliwie pomaga... A zatem w kompleksowym ujęciu relacji przyrodnik - obiekt jego zainteresowania czyli natura, jeśli nawet zdarzą się chwile zwątpienia - szybko ruguje je ze świadomości - z roku na rok coraz skuteczniej, odkrywanie w przyrodzie uroku i piękna w tym co różnorodne i wielorakie w sensie - złożone z tych samych elementów, ale układanych w każdej chwili w niepowtarzalny sposób - i stąd odkrywane co chwila na nowo i jako nowe... Jako ornitolog znam się na ptakach, znam ich cechy rozpoznawcze, sylwetki, częstość występowania w okolicy i w kraju itd. Zmienność warunków obserwacji, ich losowość, „przetasowania" i zmiany w miejscach gniazdowania - to zaledwie kilka z koincydencji stojących za tą właściwością ornitologii czy przyrodoznawstwa, iż jest to frapujące i pochłaniające bez reszty zajęcie, mimo krótkich chwil, kiedy katharsis, o które tu zawsze chodzi, spóźnia się zapędzając na manowce chwilowego zwątpienia... Tak to już czasem jest - i niech będzie sobie - póki co idziemy i iść będziemy na przód - i wiemy, że droga choć trudna, wiedzie z oddali - często w czasie (dzieciństwo) i zawiedzie daleko (też w czasie - jako sposób na całe życie, ale też w przestrzeni - dokonań czy odkrytej wartości owej drogi samej w sobie i jej znaczenia dla nas osobiście i w sensie ogólnym oraz każdym innym)... Jest jak w bajce - zaszliśmy i zajdziemy daleko! :)

      orlik

      ...każde spotkanie z orlikiem jest nietuzinkowe - po pierwsze nie jest to ptak pospolity; po drugie - nawet jeśli są miejsca gdzie się go częściej spotyka - koicydencja różnorakich czynników tak różna za każdym razem sprawia, iż z miejsca określamy obserwację tęgo gatunku jako clou dnia czy sezonu nawet...

      bialo

      ...taaaa! ptaki są niezwykle piękne - tu na fotce - samiec bialorzytki, który w tym roku "zaszczycił" swoją obecnością inną niż moja miejscowość i jako taki "reglamentowany" i "dojazdowy" nabrał większej wartości... :)

      pokl

      ...natomiast pokląskwy, jak ten samiec, to ptaki z podzbioru pospoliciaków - jednak satysfakcjonującym zawsze jest na nie spojrzeć, a ekscytującym - zrobić dobre zdjęcie, jako że choć nie stronią od ludzi - mają wyraźnie żle skalibrowany dystans ucieczki i trzeba wiele zachodu, by takie foto "zdobyć"... 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      sobota, 10 maja 2008 23:47

Kalendarz

Luty 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28      

Wyszukiwarka

Tagi

Zakładki

Kanał informacyjny