eN-doors - - SERWIS PRZYRODNICZY - -

Wpisy otagowane „białorzytka”

  • piątek, 25 maja 2018
    • Wiosenna wyprawa w Dolinę Zwolenki

      Wczoraj przeprowadziłem obserwacje ornitologiczne na trasie kilkunastu km doliną Zwolenki (Natura 2000), od Babina do Zwolenia (foto). Poczyniłem wiele ciekawych spostrzeżeń z zakresu biologii lęgów i ekologii behawioralnej oraz etologii dzikich ptaków. Najpierw napotkałem intensywnie żerującego samczyka białorzytki (foto), która jest na Mazowszu obecnie raczej rzadka. Krajobraz pól i łąk rozbrzmiewał śpiewem licznych skowronków (foto), potrzeszczy i trznadli. W pustostanie koło młyna w biegu rzeki w Rudzie (foto), samczyk gąsiorka niepokoił kopciuszka (foto). Ten ostatni gatunek, podobnie jak wiele innych, ma już zaawansowane lęgi. Z czterech znalezionych dziupli dzięcioła dużego z „jazgoczącymi” w nich młodymi, jedna znajdowała się w osice, kolejna w sośnie, następna w olszy i ostatnia w jabłoni! (foto) Intensywnie śpiewały pełzacze ogrodowe (foto) i jeden pełzacz leśny. Lęgi w początkowej fazie mają cierniówki i wspomniany gąsiorek (foto). Zaawansowane – szpaki, kwiczoły, dzięcioły, kopciuszki, pliszki siwe (obecnie spotyka się raczej samce z pokarmem – tak jak ten na foto poniżej) i zięby oraz mewy, które rzadziej bywają w Dolinie (foto). Samczyk srokosza odganiał od gniazda nawet tak dużego drapieżcę, jak samica błotniaka stawowego (foto). Wspomniane zięby wodzą i karmią już lotne młode (foto)...

      Zwolenka

      ...

      Zwolenka ...

      tablica Zwolenka ...

      bialorzytka

      ...samczyk białorzytki...

      ...male of the wheatear...

      skowronek

      ...skowronek...

      ...skylark...

      gasiorek i kopciuszek

      ...gąsiorek i kopciuszek...

      ... Red-backed Shrike male and the Cinderella...

      tablica mlyn Ruda

      ...pamiątkowa tablica na młynie w Rudzie...

      ...commemorative plaque on the mill in Ruda...

      np kopciuszek

      ...zaniepokojony samczyk kopciuszka...

      ...alarmed male of the Cinderella...

      mewa

      ...mewa - teraz w maju spotyka się je rzadziej...

      ...the gull - now in Valley in May is radther more seldom...

      ...poniżej znalezione dziuple z młodymi dzięcioła dużego...

      ...below found holes from young of great spotted woodpecker...

      dziupla osika

      ...

      dziupla sosna ...

      dziupla olcha ...

      dziupla jablon

      ...

      pel ogrodowe

      ...pełzacze ogrodowe...

      ...short-toed treecreepers...

      cierniowka

      ...cierniówka z pokarmem...

      ...whitethroat with food...

      srokosz i bl stawowy

      ...nękający przy gnieździe samicę błotniaka stawowego srokosz...

      ...great grey shrike harassing the female of the marsh harrier by the nest...

      pl siwa

      ...pliszka siwa z pokarmem...

      ...grey wagtail with food...

      zieby rodzina

      ...karmiący lotne młode samczyk zięby...

      ...feeding volatile young male of the chaffinch...

      ...

      Zwolenka

      ...

      Zwolenka

      ...

      (c) endoors

      Spring expedition into the Zwolenka Valley

      Yesterday I conducted ornithological observation on the route of a dozen or teen so km with Zwolenka valley (Nature 2000), from Babin Village to Zwoleń Town (photo). I made a lot of interesting observations from scope of biology of hatchings and behavioural ecology and ethology of wild birds. At first I came across the intensively preying male of the wheatear (photo) which is in Mazovia at present rather rare. The landscape of fields and meadows resounded with the singing of numerous skylarks (photo), of corn buntings and yellowhammers. In the uninhabited building by the mill on the run rivers in Ruda (photo), the Red-backed Shrike male bothered the Cinderella (photo). This last kind, as similarly as a lot other, already has advanced clutches. From four found holes of the great spotted woodpecker from "yapping" in them young, one was in an aspen, next in the pine, next in the alder tree and last in the apple tree! (photo) Intensively sang short-toed treecreepers (photo) and one common treecreeper. Hatchings in the initial phase have whitethroats and a recalled Red-backed Shrikes (photo). Advanced - starling, fieldfares, woodpeckers, Cinderellas, grey wagtails (at present rather males are being come across with food - yes as the one on the photo below) and chaffinches and gulls which more rarely go in the Valley (photo). The male of the great grey shrike drove off even such a large assailant from the nest, like the female of the marsh harrier (photo). Recalled chaffinches are looking after and are already feeding volatile young (photo)...

      (c) endoors

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      piątek, 25 maja 2018 09:09
  • wtorek, 21 czerwca 2011
    • Pełnia sezonu lęgowego ptaków

      Pod koniec czerwca lęgi ptaków są zjawiskiem powszechnym, choć też część gatunków już zakończyła gniazdowanie, i jest tak np. w przypadku szpaków czy krukowatych (rodzina srok – foto). Gatunki późno przylatujące intensywnie śpiewają, a ich lęgi są w toku. Do tej grupy można zaliczyć np. gąsiorki, trzciniaki, łozówki, czy cierniówki i gajówki (foto). Ale już rokitniczki (foto) w tym czasie intensywnie karmią młode, dlatego wyraźnie rzadziej śpiewają. Pliszki żółte (foto) również karmią młode w gniazdach, choć jeszcze można zaobserwować u tego gatunku zaloty, być może w przypadku powtarzanych po utracie lęgach. Część gatunków przystępuje do drugiego lęgu, np. zięby (foto) czy kuropatwy (foto). Spotkane ostatnio białorzytki (foto), jak już pisałem – już praktycznie odchowały młode; podobnie dzięcioły, np. zielonosiwe, choć jeszcze, zwłaszcza ten ostatni gatunek, są silnie terytorialne i bywa, że chętnie i często się odzywają (foto). W przypadku pozostałych gatunków tej grupy ptaków, w chłodne poranki można usłyszeć werble nie tylko dzięciołów dużych, ale i białogrzbietych czy czarnych. Powoli jednak „przygasa” impet wiosny i część gatunków już jest praktycznie nie obecna, np. wokalnie, w jej obecnym – nazwijmy to – obrazie, i jest tak przede wszystkim w przypadku słowików. Powoli i nieuchronnie nadciąga zatem lato, a obserwacje dokonywane w tych dniach są praktycznie wiosny pożegnaniem – więc, by choć jeszcze trochę „uszczknąć” z walorów wiosennych „klimatów”, warto się na nie wybrać. 

      rodzinasrok 888777666

      ...rodzina srok...

      …the magpie’s family…

      gasciertrzcinloz 4444444444444

      ...gąsiorek, cierniówka, trzciniak, łozówka...

      …the red-backed shrike, whitethroat, great reed warbler and marsh warbler…

        rokitniczka pl zolta 99999999999999

      ...rokitniczka, pliszka żółta...

      …the sedge warbler and yellow wagtail…

      zieba kuropatwy 7777777777777777

      ...zięba, kuropatwy...

      …the chaffinch and partridge…

      białorzytka zielonosiwy 00000000000000

      ...białorzytka, dzięcioł zielonosiwy...

      …the wheatear and grey-headed woodpecker…

      (c) endoors

      The fullness of breeding season of birds

      In the latter part of June birds breeding season are the general phenomenon, though the part of species already also finished nesting, and is in the starlings case or crows so e.g. (the magpie’s family - the photo). Species late coming flying intensely sing, and their hatchs are in the course. One can e.g. number red-backed shrikes, great reed warblers, marsh warblers to this group, if whitethroats and garden warblers (photo). But sedge warblers (photo) in this time intensely feed young already, that is why they sing more clearly seldom. Yellow wagtails (photo) also feed young in nests, though one still can observe the courtship at this species, maybe in the case repeated after the loss hatchs. The part of species approaches to second hatchs, e.g. chaffinch (photo) or partridge (photo). Met recently wheatear (photo), how already I wrote - young practically reared already; similarly woodpeckers, e.g. grey-headed woodpecker, though yet, especially this last species, there are territorial and he tends to be, that they speak willingly and often (photo). One can hear not only great spotted woodpeckers drums in the case of the remaining species of this birds group, in cool mornings, but and white-backed or black woodpeckers. He however „already dims” the impetus of the spring and the part of species slowly it is practically not present, e.g. in vocal way, in her present let's - name this - the painting, and it is first of all in nightingales case so. The summer approaches so slowly and inevitably, and observations are made in these days practically the springs the farewell - now, to though still to „to nip off” from spring values „climates” a bit, so it is good time to do that.

      (c) endoors

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      wtorek, 21 czerwca 2011 21:49
  • piątek, 17 czerwca 2011
    • Krótko, ale treściwie

      Wczoraj byłem na bardzo krótkim spacerze wokół SE granic wsi Biebrza. Mimo to rekonesans był bardzo udany. Np. w pobliżu oczyszczalni ścieków natrafiłem na ad. samca białorzytki (foto), karmiącego lotnego już młodego – obserwacja o tyle ciekawa, że ptaki zapewne przyleciały tu z dalszej odległości, a ja wiosną, i tak jest od 2 lat, nie spotykałem w Biebrzy tego gatunku. Samiec ten mógł być ptakiem, lub potomkiem z jednej z 2 par tego gatunku, których lęgowisko we wsi  zanikło przed właśnie dwoma laty. Samo to przypuszczenie i w tej chwili wydaje mi się być niezwykle frapujące…

      Dalej – pod samą wsią natknąłem się na niepokojącego się i śpiewającego samca kopciuszka (foto), o niedojrzałym upierzeniu. A zatem takie ubarwienie utrzymuje się w przypadku tego gatunku całą drugą wiosnę danego osobnika, o czym nie wiedziałem.

      We wsi napotkałem rodzinę kulczyków – jednego ptaka dorosłego i 3 w pełni lotne, napastliwie żebrzące o pokarm ptaki młode. Jak widać po tym spotkaniu, jak i obserwacji białorzytek, wiosna u wielu gatunków ptaków jest już „zwieńczona” i „spełniona” – co wyraża się ową skutecznością w lęgach, odchowaniu młodych, czyli w pełni zrealizowanej ekspresji pędu do rozmnażania właściwego temu okresowi.

      bialorzy765ooooo

      …samiec białorzytki…

      …the male of wheatear…

      kopciuszek subad5555555555555

      …samiec subad. kopciuszka…  

      …the male subad. of black redstart… 

      (c) endoors

      Shortly, but full interesting

      I was on the very short walk around the SE of the borders of the village Biebrza yesterday. The reconnaissance was very successful despite this. E.g.. I came across near the sewage treatment plant  on ad. the male of wheatear (photo), feeding flying already young - about so many interesting observation, that birds came flying here from the farther distance surely, and I in spring, and it is from 2 years so, I did not happen in the Biebrza of this species. This male could be the bird, or descendant from one from 2 the pair of this species, whose breeding-ground  disappeared in the village before just two years. Alone this presumption seeming me unusually to be fascinating in this moment…

      Farther - I encountered oneself on disturbing under the village itself and the singing male of black redstart (photo), about immatural feathers. And so such colouration keeps in the case of this species whole the given individual second spring, I about what did not know.

      I encountered the family of he serins in the village - one old bird and 3, full flaying, begging about the food agressivly young birds. How you can see after this meeting, as and the observation of wheatears, spring at many the birds species is „already topped” and „fulfilled” - what speaks that effectiveness in breeding, rearing young, that is in the full the realized expression of the speed to the reproduction proper this periodical.

      (c) endoors

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      piątek, 17 czerwca 2011 13:16
  • sobota, 10 maja 2008
    • Urok i piękno - wielość i różnorodność...

       Oto mamy początek maja... Przyroda, strojna w świeżość barw, ukwiecona, rozśpiewana na setki sposobów, niezwykle też mobilna i niemal tą ruchliwością przytłaczająca, po raz kolejny i w tym roku zaskakuje paradoksami... Z jednej strony bowiem - co znane jest każdemu koneserowi w każdej dziedzinie owego czy „swojego" znawstwa, natura powiela rzeczywiście te same zjawiska i „wyraża się" w tym samym sposobie i w tym samym języku - co niemal od zarania swego i naszego indywidualnego istnienia. Z drugiej strony jednak - w żaden sposób na pozór, póki nie upewnimy się o tym w danym roku z autopsji, ta właściwość natury nie przeszkadza - zwłaszcza po zimowym „poście" niemal w każdej sferze z nią związanej - w równie świeżym jak wiosna sposobie odnieść się do zjawiska, jakie owa wiosna stanowi... A zatem wiosna „oczami konesera" jest i będzie bodaj zawsze splotem paradoksów o właściwości nazywanej przez filozofów „jednością przeciwieństw", zwłaszcza w sferze postrzeżeniowo - zmysłowej odbioru przyrody przez przyrodnika. Jeśli „pozwolimy" owemu koneserowi na subiektywne odniesienie do zjawiska wiosny i tego zjawiska oceny oraz oceny jej „odbioru", czyli odpowiedzi na pytanie, jak ją postrzega, tak właśnie się do tych paradoksów odniesie... Jedną z konkluzji, którą trzeba tu koniecznie zrobić jest ta mianowicie, że przyrodoznawstwo właśnie ze względu na powyższe paradoksy to ciężki kawałek chleba :)... Przyroda jest nieprzebranym bogactwem, a przyrodoznawstwo pozwala owe bogactwo w ten czy inny sposób eksploatować, a najpierw te bogactwo eksploatować właśnie niejako na własny użytek, jednak ów bezmiar ma swoje drugie dno - np. konieczność specjalizacji w swoich zainteresowaniach... Wie się co prawda wiele, ale w wąskiej dziedzinie - np. ornitologii, botanice itp. I znowu mamy tu paradoksalną sytuację - „znawstwo" oznacza ryzyko zniechęcenia, znudzenia czy kryzysu zainteresowań - i myślę, że często niestety na przykład przyrodnicy takowych kryzysów doświadczają. Jednak niemal zawsze nie są to stany długotrwałe. W sukurs „zagubionym" przychodzi paradoksalnie pozytywna składowa natury - w sensie strukturalnym (czyli jako właściwości „substancjalnej" czyli przynależnej naturze rzeczy), i przedmiotowym, jako obiektu zainteresowań danego podmiotu - czyli przyrodnika - coś, co od stuleci określa się mianem żywiołu, a później także - losowości, stochastyzmu itp. „Żywioł przeciw maszynie" - „Rage against the machine" - jak zwie się pewien „przedni" zespół rockowy - ale żywioł, który zawsze jest górą niezależnie od wszelkich czynników „ograniczających" jego ekspresję i jego odbiór - a w tym ostatnim koneserstwo niewątpliwie pomaga... A zatem w kompleksowym ujęciu relacji przyrodnik - obiekt jego zainteresowania czyli natura, jeśli nawet zdarzą się chwile zwątpienia - szybko ruguje je ze świadomości - z roku na rok coraz skuteczniej, odkrywanie w przyrodzie uroku i piękna w tym co różnorodne i wielorakie w sensie - złożone z tych samych elementów, ale układanych w każdej chwili w niepowtarzalny sposób - i stąd odkrywane co chwila na nowo i jako nowe... Jako ornitolog znam się na ptakach, znam ich cechy rozpoznawcze, sylwetki, częstość występowania w okolicy i w kraju itd. Zmienność warunków obserwacji, ich losowość, „przetasowania" i zmiany w miejscach gniazdowania - to zaledwie kilka z koincydencji stojących za tą właściwością ornitologii czy przyrodoznawstwa, iż jest to frapujące i pochłaniające bez reszty zajęcie, mimo krótkich chwil, kiedy katharsis, o które tu zawsze chodzi, spóźnia się zapędzając na manowce chwilowego zwątpienia... Tak to już czasem jest - i niech będzie sobie - póki co idziemy i iść będziemy na przód - i wiemy, że droga choć trudna, wiedzie z oddali - często w czasie (dzieciństwo) i zawiedzie daleko (też w czasie - jako sposób na całe życie, ale też w przestrzeni - dokonań czy odkrytej wartości owej drogi samej w sobie i jej znaczenia dla nas osobiście i w sensie ogólnym oraz każdym innym)... Jest jak w bajce - zaszliśmy i zajdziemy daleko! :)

      orlik

      ...każde spotkanie z orlikiem jest nietuzinkowe - po pierwsze nie jest to ptak pospolity; po drugie - nawet jeśli są miejsca gdzie się go częściej spotyka - koicydencja różnorakich czynników tak różna za każdym razem sprawia, iż z miejsca określamy obserwację tęgo gatunku jako clou dnia czy sezonu nawet...

      bialo

      ...taaaa! ptaki są niezwykle piękne - tu na fotce - samiec bialorzytki, który w tym roku "zaszczycił" swoją obecnością inną niż moja miejscowość i jako taki "reglamentowany" i "dojazdowy" nabrał większej wartości... :)

      pokl

      ...natomiast pokląskwy, jak ten samiec, to ptaki z podzbioru pospoliciaków - jednak satysfakcjonującym zawsze jest na nie spojrzeć, a ekscytującym - zrobić dobre zdjęcie, jako że choć nie stronią od ludzi - mają wyraźnie żle skalibrowany dystans ucieczki i trzeba wiele zachodu, by takie foto "zdobyć"... 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      sobota, 10 maja 2008 23:47

Kalendarz

Kwiecień 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30          

Wyszukiwarka

Tagi

Zakładki

Kanał informacyjny