eN-doors - - SERWIS PRZYRODNICZY - -

Wpisy otagowane „modraszka”

  • poniedziałek, 11 lutego 2019
    • Dobre wiesci o postępach Przedwiośnia 2019 roku

      Wczoraj i kilka dni wstecz byłem na obserwacjach ornitologicznych głównie w Dolinie Zwolenki (Natura 2000 – foto poniżej). Długo o poranku śpiewa już samczyk kosa (foto 2x). Nastąpiło rozproszenie stad sikor (foto – samiczki i samczyka bogatki; modraszki i raniuszka – poniżej), choć te zimujące ze wschodu trzymają się razem. Miasto i Dolina aż „zanosi się” śpiewem tych gatunków. Podobnie wróble domowe w większości opuściły już miejsca zimowania (foto 2x) i rozleciały po okolicy. W Dolinie przy gnieździe żerowała samiczka myszołowa, siedząc na gałęzi (foto), a także kaczki krzyżówki (foto) oraz pierwsza w tym roku para łabędzi niemych. Przedwiośnie 2019 jest już coraz bardziej „zaawansowane”...

      ...

      krajob N 2000

      ...

      kos samczyk 1

      ...

      spiew kos

      ...

      krajob N 2000

      ...

      samiczka bogatka

      ...

      samczyk bogatka

      ...

      wrobel legowisko

      ...

      wroble zimowisko jeszcze

      ...

      modraszka

      ...

      krajob N 2000

      ...

      raniuszek

      ...

      krajob N 2000

      ...

      myszolow samiczka

      ...

      krajob N 2000

      ...

      krzyzowki kaczki

      ...

      krajob N 2000

      ...

      (c) endoors

       

      Good messages about progress of the early spring of 2019

       

      Yesterday and a few days backwards I was on ornithological observation mainly in the Zwolenka Valley (Nature 2000 - photo below). Long about morning a male is already singing the blackbird (photo 2 x). Dispersing flocks of tits took place (photo - of the female and the male of the great tit; blue tits and the long-tailed tit - below), at least the ones spending the winter from the east are sticking together. The city and the Valley as far as "is becoming overcast" with singing of these kinds. Similarly house sparrows largely left already places of spending the winter (photo 2 x) and disperse all over surroundings. In the Valley at the nest a female of the common buzzard preyed, sitting on the branch (photo), as well as mallard (photo) and first this year pair of mute swan. The early spring 2019 is already more and more "advanced"...

       

      (c) endoors

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 11 lutego 2019 03:56
  • piątek, 15 października 2010
    • Jesienne dywagacje

      Ostatnio obserwowałem przyrodę i ptaki w uroczysku Modzelówka k. Rudy pod Grajewem… Jest to obszar podmokłych łąk, bagnisk i zakrzaczeń, który szczególnie w tym roku, z uwagi na częste opady,  obfituje w wodę (krajobraz Modzelówki – patrz foto). Pojechałem tam wczesnym popołudniem – wróciłem wieczorem. Z najważniejszych obserwacji ornitologicznych wymienię może fakt napotkania tam przeze mnie świerszczaka (jesienne i tak późne obserwacje tego gatunku są niezwykle rzadkie!); jeszcze - dwóch pierwiosnków (foto); pliszki siwej; potrzosów i świergotków łąkowych; samotnika; dwóch kszyków; rodziny łabędzi niemych; kosa, śpiewaka i paszkota; czapli siwej; czajek i szpaków w dwu dwugatunkowych stadach i stada około 700-set szpaków polujących po południu w locie na owady; żurawi; licznego stada sikor z dominującą modraszką i czarnogłówką, a nie jak zwykle – bogatką (patrz foto); 3-ch myszołowów; i wielu innych gatunków, w tym super rzadkości, jak na – nazwijmy to – „potencjał ekologiczny” tej okolicy – czyli – czapli białej - jednego, dorosłego osobnika… Bioróżnorodność zatem była zatem dość wysoka, choć dotyczyła raczej pospolitych form,  a była taką dlatego, że szereg nie zimujących u nas gatunków jeszcze nie zakończyła odlotu na zimowiska, to z jednej strony – z drugiej – w środowiskach o zróżnicowanym, mozaikowym siedlisku na sto per cent można spodziewać się właśnie takiej sytuacji czy efektu… Ostatnio też w przestrzeni kilkunastu dni utrzymywała się stabilna i dobra, wyżowa pogoda – więc ptaki – migranty nie tylko były po prostu jeszcze obecne, ale też były stosunkowo liczne… Dodam może z innej beczki, iż kwitły jeszcze rachityczne, łąkowe kwiaty, oraz widziałem przelatującego, dorosłego trzmiela… Trudno było się zatem nudzić – i rzeczywiście – wiele  jeszcze podczas wyprawy odkryłem – co w tym najważniejsze - o tym dalej, w kolejnym wątku…

      Otóż dało się zauważyć 2-wie tendencje w zachowaniach ptaków, zależnie od ich wielkości, uwarunkowań meteorologicznych, w tym temperatury (około 10 stopni C), i pory dnia… Duże ptaki, takie jak czapla biała, łabędzie nieme czy myszołowy – zaczęły żerować dopiero przed wieczorem, a wcześniej, jak czapla czy łabędzie wypoczywały i oddawały się toalecie (patrz foto czapli), myszołowy natomiast były niemal, poza 1 osobnikiem - w przelocie na dużej wysokości, nieobecne – pojawiły się dopiero wieczorem i żerowały czatując na ofiary najczęściej na ogrodzeniach kwater pastwisk; natomiast ptaki średniej wielkości i mniejsze czy małe, od czajki „w dół”, zajmowały się notorycznie cały dzień zdobywaniem pokarmu, co szczególnie było zauważalne np. u sikor i pierwiosnka (foto)… Z jednej zatem strony wielkość ciała (i związane z nią straty energetyczne w jednostce czasu), oraz właściwości energetyczne pokarmu – z drugiej warunki meteorologiczne, ale także pora roku, w tym długość dnia i nocy, oraz zapewne inne jeszcze czynniki (choćby specjalizacja pokarmowa i dostępność pokarmu), powodowały, że podczas gdy np. sikory i pierwiosnki cały dzień uwijały się w mozole i trudzie swojej aktywności nakierowanej tylko na uzupełnianie strat energii, czyli – żerowanie, czapla biała z lubością, niemal „metafizycznie” zamyślona, pielęgnowała swoje wykwintne upierzenie, od niechcenia tylko spoglądając co jakiś czas w około w poszukiwaniu niemal niedorzecznych zagrożeń… :) Zatem Przyroda jest pod względem „wizji” i sposobów na życie i różnorodna i bogata w rozłączne odmienności… Jest tak, jak wspomniałem, głównie z uwagi na specjalizację pokarmową oraz inne, wymienione i nie wymienione  czynniki kształtujące zachowanie gatunków… Jest też taka dlatego, ponieważ za różnorodnością gatunków stoi potencjał różnorodności ekologicznych nisz, które zasiedlają obecnie spotykane formy życia… Poznając bioróżnorodność widzi się niemal, czy intuicyjnie tylko, ale jednak, pojmuje, ileż to wszystko trwało, nim to różnorodne i finezyjne piękno, znane nam dzisiaj jako obecna  Biosfera, rozwijało się w czasie…  Dlatego Przyroda jest tak bezcennym bytem i dlatego trzeba Ją nam chronić i szanować…   

      modzel kraj1

      ...fotografia powyżej przedstawia najbardziej typowy krajobraz uroczyska Modzelówka k. Rudy pod Grajewem...

      cz b wyopo123

      ...obserwowana na podmoklisku czapla biala - na fotce powyzej - wiekszość czasu spędziła na wypoczynku i pielęgnacji upierzenia - dopiero wieczorem zaczęła żerować - fotografia poniżej...

      cz zer123

      ...

      rodz lbn 12

      ...podobnie aktywność dobowych wyglądała u innych dużych ptaków, np. - fotografia powyżej - u łabędzi niemych...

      sikor pierw 2367

      ...ptasi "drobiazg", sikory, pierwiosnki (foto), potrzosy, świergotki czy szpaki - ogólnie - ptaki do wielkości czajki - notorycznie, cały dzień, intensywnie poszukiwały pokarmu...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      piątek, 15 października 2010 10:25
  • poniedziałek, 01 lutego 2010
    • Mróz zelżał…

      Ostatnio wypowiadałem się na temat różnych aspektów ekologicznych oddziaływania warunków pogodowych na życie zwierząt. Gdy dzisiaj, 31.01.2010. wychodziłem na obserwacje – zastanawiałem się jak na zwierzaki wpłynął fakt wzrostu temperatury do max. około -2 stopni Celsjusza. Czy będzie w związku z tym np. widoczne jakieś ożywienie w świecie ptaków czy ssaków i jeśli będzie – w jakim zakresie?

      Okazało się, że w lasach panuje kompletna niemal cisza i zastój czy stagnacja, no i że są one opustoszałe – jeśli mówimy o ptakach. Niedaleko bowiem wioski Biebrza natknąłem się na tropy „myszkującej” w poszukiwaniu nowych żerowisk wydry (foto), a także saren, zajęcy i lisa oraz jakiegoś gryzonia typu mysz leśna (foto)… Poza przelatującymi na NE, i to z kierunku wioski, kilkoma szczygłami nie „trafiło się” nic z punktu widzenia ornitologicznego…

      Tymczasem w samej wiosce było zupełnie inaczej: znów napotkałem żerujące na kiszonce sójki i stadko „rozentuzjazmowanych” :) w innych momentach wróbli, a mam tu na myśli ich hałaśliwe „posiedzenia” u szczytu korony olchy w pobliżu składowiska karmy dla krów; wrócił też na stary słup elektryczny samiec dzięcioła dużego (foto) i jak zwykle pracowicie od rana do świtu pożerał niezliczone ilości szyszek z jednak pobliskich sosen – a zatem jakieś inne czynniki niż domniemane w innym miejscu tego blogu, „stały” za jego poprzednią i długą nieobecnością w tym miejscu… To wszystko zaobserwowałem na obrzeżach wioski – a co nowego dostrzegłem w jej wnętrzu?

      Wszędzie trwał „mozół” walki o przetrwanie – na słoninie np. przy 1 z obejść żerowały zgodnie – zapewne ze względu na wspomniany wcześniej priorytet czy imperatyw oszczędności energii – sikory uboga, bogatka i modraszka, to z nów przy „czuprynie” czy „łanie” winogronu na ogrodzeniu zadomowił się z tych samych powodów niemal zupełnie niepłochliwy kwiczoł (foto)… To tyle…

      wydra mysz 123458777777

      ...u góry - tropy wydry; na dole prawdopodobnie myszy leśnej...

      dzieciol duzy slup 5437777777777777

      ...po wielu tygodniach nieobecności na starym drewnianym słupie elektrycznym, przy swojej "kuźni", pojawił się samiec dzięcioła dużego...

      bogatka uboga modra213247777777

      ...sikory zgodnie żerowały na tym samym plastrze słoniny...

      kwiczol 8888777777777777

      ...w pobliżu, w "łanie" winogronowym, zimował niepłochliwy kwiczoł...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 01 lutego 2010 01:28
  • sobota, 16 lutego 2008
    • Krótko - w temacie - ptaki...

        Pogoda ostatnio jest jedynie „średnia na jeża", ale i tak wiele się w przyrodzie dzieje... Oto moja relacja - urobek z około tygodniowej lustracji przyrodniczych wydarzeń. I tak, od kilku dni zauważam wyraźne ożywienie w sferze przelotów ptaków - zwłaszcza łabędzi i gęsi. Regularnie słychać już także w całej okolicy wesołe śpiewy sikor. Jak zwykle na „pierwszej flance" nadciągającej nieuchronnie wiosny, i w tym roku dotyczy owe zachowanie zwłaszcza sikor bogatek i modraszek, choć i inne gatunki miały już swój „pierwszy raz" w tym względzie... Dzisiaj także, po raz pierwszy w tym roku - zaobserwowałem i „wysłuchałem" interesującej aranżacyjnie i brzmieniowo, zwrotkę - zaśpiew terytorialnego srokosza... Co prawda, jak wspomniałem, sikory już szykują się do lęgów, ale nie jest to jeszcze żywiołowa aktywność w tym kierunku - ptaki żerują i przemieszczają się w grupach o identycznej liczebności, jaką stwierdzałem zimą sensu stricte... Wiele innych gatunków ptaków „zabrało się" za inną niż tylko żerowanie działalność - wyraźne jest to zwłaszcza u krukowatych (np. kruków, srok i sójek), czy dzięciołów - te ostatnie już inklinują w stronę wiosny i sporadycznie da się słyszeć po lasach ich godowy „werbel"... Może nie jest to oczywiste w przypadku większości ludzkiej „populacji", ale robi się odlotowo, czy - przylotowo - ciekawie, jak to na wiosnę... Zachęcam wszystkich do spacerów na „łono Natury" - zawsze warto, teraz jednak szczególnie jest taki wypad godny polecenia... Ja w ostatnim czasie podczas takiego spaceru natknąłem się na przykład na pierwsze w tym roku czajki... Tymczasem w ostatnich dniach wyraźnie jednak się ochłodziło, i znów opisane powyżej zjawiska wezmą kroczek w tył, by zapewne wkrótce ze zdwojoną siłą mknąć na spotkanie nieuchronnej i już zasadnie pożądanej „przemiany świata"... Nawet teraz jednak, przy kilkustopniowym mrozie, wiele akcentów ma wczesnowiosenny wydźwięk, a optymistyczna prognoza meteorologów na najbliższe dni sprawdza się już teraz dzięki inercji w zachowaniach ptaków właśnie. Na przykład NE arktyczny wiatr, mimo, że mógłby „przekreślić" wszystkie „dokonania" Matki Natury - a to nie przeszkodził przelotowi 9 łabędzi niemych, zmierzających na lęgowiska gdzieś na wschodzie, to znów stwierdzona dziś przeze mnie iście „zimowa" koncentracja wspólnie żerujących i chroniących się przed chłodem trznadli rozpadła się, na czas najcieplejszej, południowej pory dnia, na małe grupki i pojedyncze indywidua, które heroicznie trwały w ulubionych i dogodnych do lęgów partiach lasu... Również kruki i myszołowy nie odstępują już i nie opuszczają lęgowisk, broniąc ich zaciekle przed realnym najazdem ze strony często przelotnych intruzów tego samego gatunku... Więc jak to ma być??? „plus" 3 za 2-3 dni - i owszem, tak będzie!  

      wierzgb

      Aura jeszcze zimowa, i długo zapewne taką bedzie...

      modreeee

      ...podśpiewują jednak wesoło sikory, jak te modraszki...

      srokospiew

      ...i srokosze dodają od siebie...

      dzieciolld

      ...dzięcioły, jak ten pstry duży, czy sójki, a zresztą jest to zjawisko już powszechne - już nie tylko się trudzą, jak przetrwać zimę, a zbiegają o partnerow lub znajdują czas na wypoczynek...

      sojjja

      ...sójka...

      trzazim15

      ...trznadel...

      ciolekmaly

      ...dzięciołki jednak są tu wyjątkiem - to małe ptaki, więc i więcej trudu wnoszą w przetrwanie okresów niepogody...

      myszzwyczlata

       ...myszołowy sprawują nad tym ptasim światem wartę, choć i one wiele nowego już wnoszą do repertuaru własnych zachowań - co wiosną "trąci" również oczywizda :) ...

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      sobota, 16 lutego 2008 02:51

Kalendarz

Luty 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28      

Wyszukiwarka

Tagi

Zakładki

Kanał informacyjny