eN-doors - - SERWIS PRZYRODNICZY - -

Wpisy otagowane „Sokół Wędrowny”

  • wtorek, 08 października 2013
    • „Dusza Świata” – czyli żywioł nie kontra maszynie

      Chciałbym w tym krótkim wpisie – eseju skonstruować wywód będący pochwałą umiarkowanego lamarkizmu (dziedziczenia cech nabytych), choć wg podstawowego klucza doboru naturalnego w ujęciu darwinowskim. Otóż wygląda obligatoryjnie na to, że zwierzęta i nie tylko zwierzęta, a wszystko, co żyje charakteryzuje się dynamizmem ukierunkowanym na plastyczne i pełne, a także względnie trwałe, dostosowanie do warunków środowiska i to już na poziomie osobnika i jego życia, dzięki na przykład uczeniu się i nabywaniu doświadczenia. Potencjał adaptacyjny „maszyny genowej” i przypadkowych mutacji jest tu ograniczeniem dla jeszcze większego potencjału adaptacyjnego, ukształtowanego przez ten sam mechanizm, mechanizm napięcia między ograniczeniem (geny, mutacje), a nieokiełznaniem w dostosowaniu, np. na drodze zdobywania przez organizm (osobnika) doświadczenia i rozwoju zmysłów oraz inteligencji najbardziej zaawansowanych ewolucyjnie form. Dlatego ptaki np. i co widać choćby u kawek czy gawronów, ale też modraszek spijających śmietankę spod kapsli mleka w Anglii, czy nawet ciem zmieniających ubarwienie w okolicach uprzemysłowionych, gdzie pnie drzew są osmolone przez zanieczyszczenia, choć widać tu w tym ostatnim przypadku mniej świadomą stronę tego procesu, nabywając za życia doświadczenia przekazują je potomstwu. Polega to na tym, że te osobniki młodociane, które łatwiej „chwytają” czyli pojmują „o co chodzi”, w okresie wręcz wychowywania przez osobniki rodzicielskie, mają wyższy stopień przeżycia i większą szansę wydania potomstwa, któremu przekazują ten swój adaptacyjny, już utrwalony genetycznie, potencjał. Jest to potencjał przystosowania dzięki uczeniu się, potencjał adaptacji nazwijmy to „ad hoc”. Przykładem występowania zjawiska opieki rodzicielskiej i „wychowywania” młodych niech będą różnorodne, specyficzne dla gatunku, ale też czasem konwergentne dla żyjących w tych samych środowiskach form, okrzyki ostrzegawcze, gdzie osobniki rodzicielskie uczą młode wyglądu drapieżcy. Tak jest na przykład u jaskółek czy sikor w drugim przypadku.  Inny przykład to uczenie młodych ptaków – gniazdowników wyglądu pokarmu (np. u kawek), gdzie na drodze uczenia się młode poznają, co mogą jeść. Dalej - dostosowanie wynikające z nabytego doświadczenia właśnie na tej zasadzie znajduje swoje odwzorowanie w materiale genetycznym, i jest to już znane nauce odkrycie, czego dowodem niech będzie wykazane przez etologa Konrada Lorenza zjawisko rytualizacji. W ten sposób, poprzez czynniki behawioralne i wręcz kontrole na poziomie osobników rodzicielskich, dokonuje się selekcja wielkiego potencjału dostosowania na poziomie genetycznym. Dlatego „żywioł”, który rozumiem tu jako precyzyjne dostosowanie na poziomie osobnika i populacji, idzie ramię w ramię z „maszyną”, tu „maszyną genową” i jest czynnikiem selekcyjnym, dla zmienności tego materiału genetycznego. Dalej, moim zdaniem wszelkie radiacje adaptacyjne są wynikiem tego napięcia między „żywiołem dostosowania na drodze uczenia się”, a „maszyną” czy „oporem materii” określonym przez przypadkowe mutacje w materiale genetycznym, czyli „maszyną”. Obie te składowe we wzajemnej interakcji tak przemożnie na siebie oddziaływają, że w wyniku ewolucji w tym rozumieniu powstały tak zaawansowane, nazwijmy to strukturalnie i mentalnie nawet, formy,
      jak jastrząb  czy sokół wędrowny (foto). A zatem „żywioł” zmienności w naturze, od czynników biotycznych, po abiotyczne, odwzorowany w duchach zwierząt, ich inteligencji i zdolności uczenia się oraz nabywania doświadczenia, przemożnie wpływa na „maszynę”, geny i ich mutacje, tak, że jest to sprzężenie zwrotne, a więc jedno dynamicznie zależy od drugiego. To dalsze jest jednak tylko minimalnie ograniczeniem pierwszego. „Dusza Świata” kreuje taką różnorodność i precyzję, że w przyrodzie mamy taką bioróżnorodność. „Sieje” ruch, pęd ku adaptacji, a „zbiera” różnorodność życia w ramach ograniczeń materii, genów i ich mutacji. Dlatego „żywioł - jest tu - nie kontra maszynie”.

         

      mmatysiak sokol wedrowny w locie

      ...sokół wędrowny w locie - wyspecjalizowany i finezyjny podniebny łowca... / foto Mateusz Matysiak, źródło - Internet...

      ...peregrine falcon in flight...

      (c) endoors

      "Spirit of the World" - Raghe not against the machine...

      Summary: The note is the presentation of autor attitude towards factors determinated evolution of birds and Nature at all. The conception suggest to compositions - behawioural and genetic (material) of this proses. Thanks to that the adaptation has got precisly and plastic form, and create such fenomens like the Goshawk or Peregrine Falcon...

      (c) endoors

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      wtorek, 08 października 2013 12:25

Kalendarz

Grudzień 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            

Wyszukiwarka

Tagi

Zakładki

Kanał informacyjny