eN-doors - - SERWIS PRZYRODNICZY - -

Wpisy otagowane „trznadel”

  • czwartek, 24 maja 2018
    • Fotorelacja maj 2018 nad Zwolenką

      Niedawno o poranku przez około godzinę obserwacji zdobyłem poniższe fotografie w granicach miasta Zwoleń i głównie przy dolinie Zwolenki – Obszar Natura 2000...

      kaleka kawka

      ...kaleka kawka – a jako że ranna, to i osamotniona...

      ...crippled jackdaw - and since the injured, it and left alone

      ...

      kukulka samczyk

      ...

      kukulka w locie

      ...

      kukulka inter zieba ...

      kukulka zieba

      ...kukułka samczyk często w interakcji z samczykiem zięby na fotkach powyżej...

      ...cuckoo male often in interaction with the male of the chaffinch on snapshots above...

      bazant kogut z bliska

      ...kogut bażanta...

      ...cock of the pheasant...

      kura z bliska

      ...kura bażanta...

      ...hen pheasant...

      trznadel

      ...trznadel samczyk...

      ...yellowhammer male...

      gasiorek samczyk

      ...gąsiorek samczyk...

      ...Red-backed Shrike male...

      szpak

      ...szpak...

      ...starling...

      sarny zerowisko

      ...sarny na żerowisku...

      ...roe deer on the feeding ground...

      kraj rzeki Zwolenki N 2000

      ...Dolina Zwolenki w granicach Zwolenia...

      ...Zwolenka valley / Nature 2000 within the limits of Zwoleń...

      (c) endoors

       

      Photo report May 2018 above Zwolenka River / Nature 2000

      Recently in the morning through about the one hour of observation I got following photographs in city limits Zwoleń and mainly by the Zwolenka valley - Area Nature 2000...

      (c) endoors

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      czwartek, 24 maja 2018 18:46
  • niedziela, 01 maja 2011
    • Deszcz i ochłodzenie

      Dzisiaj większość dnia padał intensywnie deszcz, niebo było kompletnie zachmurzone, a temperatura spadła do zaledwie +10 stopni Celsjusza w południe. Podczas chwilowej poprawy pogody i mniejszych opadów poszedłem na około godzinne obserwacje, przechadzając się przez dwa typy krajobrazu – zurbanizowany i gospodarczy, oraz leśny.  

      Okazało się, że ptaki bardziej otwartych przestrzeni pierwszego biotopu są mniej ruchliwe niż zwykle, mało lub w ogóle nie śpiewają, niektóre, takie jak trznadle, mazurki czy „dzisiejszy” pierwszy w miejscowości Biebrza tej wiosny krętogłów (foto) intensywnie, wspólnie żerują (foto), bez oznak – co piszę głównie w odniesieniu do trznadli oczywiście – terytorialnej agresywności. Takie gatunki, jak szczygieł (foto) czy grzywacz korzystały z okazji w postaci opadów deszczu i oddawały się kąpieli i toalecie. Szereg gatunków (grzywacze, szpaki, bociany), wręcz wypoczywały w strugach deszczu, jako że nie karmiąc jeszcze młodych miały na to dużo czasu. Niektóre natomiast, konkretnie – wróble domowe i kawki, były zajęte budową gniazd i to nie jak zwykle o poranku, a wygląda na to – cały dzień. Niektóre formy natomiast były w swych zachowaniach bardziej typowe – np. pliszki siwe intensywnie żerowały, a spotkany dziś samiec imm. (o niedojrzałym upierzeniu, foto), kopciuszka czy sikora bogatka – w typowy sposób dla lepszej pogody były aktywne głosowo.

      Natomiast w lasach, gdzie nie operował wiatr i zapewne chłód nie był aż tak dotkliwy, na średnim poziomie utrzymywała się cały dzień aktywność głosowa ptaków, tak, że w kontraście do terenów bardziej otwartych – można było określić owe zjawisko niemal harmidrem czy wrzawą ptasich zaśpiewów.  

      kretoglow333999000

      …jednym ze spotkanych dzisiaj gatunków ptaków był krętogłów, który jak szereg innych – nie śpiewał, a oddawał się intensywnemu żerowaniu…

      …he was one from met today wryneck the birds species, which as the row of different - he did not sing, and gave in intensive feeding…

      trznadlemazurki999999

      …trznadle zachowywały się podobnie, a nawet na czas niepogody samce zaprzestały terytorialnych potyczek, by wspólnie z mazurkami żerować…

      …the yellow-hammers behaved on the time of bad weather the males similarly, and even they stopped territorial skirmishes together to feed with tree sparrows…

      szczygiel00000

      …ten szczygieł, w strugach deszczu kąpał się…

      …this goldfinch, he had the bath in the planes of the rain…

      kopciuchimm9999

      …wyraźnie odmiennie w biotopie zurbanizowanym poczynał sobie ten samiec imm. (niedojrzały) kopciuszka, który często się przemieszczał i śpiewał…

      …this male imm. black redstart behaved in biotope urbanized clearly differently - he moved often and sang…

       (c) endoors

      Rain and cooling

      Today the rain rained the majority of the day intensely, the sky was cloudy completely, and the temperature fell to only just +10 the Celsius degrees in the noon. During the temporary improvement of weather and smaller falls I went on about hourlong observations, strolling by two types of scenery - urbanized and the forest. 

      It turned out that birds of more open spaces first biotope were busy less than usually, little or such do not sing, some, at all as first in locality Biebrza village of this spring wryneck (photo) or „the today's” yellow-hammers, tree sparrows intensely together feed (photo), without signs what - I write in the reference to yellow-hammers obviously mainly - territorial aggressiveness. Such species, they goldfinch (photo) or wood pigeon used the opportunity in the figure of the falls of the rain how and gave in bath and toilet. The row of species (wood pigeons, starlings, storks), they rested in the planes of the rain outright as that not feeding and they still not had young on this a lot of time. Some however, concretely – house sparrow and the jackdaw, they were occupied the building of nests and this is not as usual about the morning, and looks on this - whole day. Some forms however were in their behaviours more typical - pied wagtails intensely fed e.g., and the met today male imm. (about immatural feathers, photo), black redstart or great tit - they were in typical for better weather voice active.

      However in forests, the wind did not operate where and the chill was not as much as surely so severe, birds vocal activity kept whole day on the average level, so, that in the contrast to more open terrains - could was those qualify the phenomenon almost noise or uproar birds' singings. 

      (c) endoors

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      niedziela, 01 maja 2011 23:53
  • niedziela, 24 października 2010
    • Zmiany w świecie ptaków wraz z ociepleniem

      W ostatnich dniach nie było nazbyt ciepło, zaledwie około +7 stopni, z lodowatym, wilgotnym wiatrem i wręcz przeszywającym, chłodnym powietrzem oraz poza dniem wczorajszym – niską podstawą chmur oraz deszczem, w tym deszczem z pierwszym w tym roku śniegiem… Natomiast dzisiaj, w niedzielę 24.10.2010., wypogodziło się, a temperatura nie tylko podniosła się do około +11 stopni w południe (odczuwalne ciepło subiektywnie było jeszcze wyższe!), ale też rano pojawiło się słońce, podstawa chmur była wysoka, i mimo, że przelotnie padał deszcz - generalnie było pogodnie, tzn., a o tym tu piszemy, aura sprzyjała dzikiemu życiu. Było to wszędzie, tu i w okolicy miejscowości Biebrza, zauważalne…  

      Ptaki były bardziej ruchliwe, ale nie tak, jak ostatnio - czyli wyłącznie  skoncentrowane na działaniach mających za jedyny cel przetrwanie, były też liczniejsze – choć poza szpakami – występowały w mniejszych koncentracjach i w większym rozproszeniu, zaznaczył się przelot kilku gatunków – np. czyżyków, gili, kwiczołów czy zięb…  

      Drapieżniki podobnie – o ile ostatnio spotkałem tu żerującego, młodego bielika, dziś np. zaobserwowana samica krogulca wyraźnie migrowała przy okazji polując, a myszołowy, które jeszcze wczoraj większość czasu poświęcały żerowaniu niechętnie odlatując z powodu obserwatora – dziś z daleka uciekały, wyraźnie bardziej swobodnie traktując kwestię zdobycia pokarmu w minimalnie krótkim czasie…

      Te i pozostałe przykłady odmienności dnia z ociepleniem, od ostatnio dominujących dni niepogody, niech zilustrują poniższe fotografie i ich opisy…

      drapole1287

      ...ptaki drapieżne w dniach niepogody były mniej mobilne (np. myszołów, po prawej, u góry) - w dniu z ociepleniem np. migrowały - polując (bielik - u góry, po lewej, krogulec - u dołu)...

      mazur128754

      ...drobne ptaki, jak te mazurki, w większości gatunków "rezygnowały" ze stadnych koncentracji, i np. jak wróble poszukiwały noclegowisk lub je lepiej "wyposażały" - u dołu mazurek z piórami i puchem - u góry ten sam gatunek zaglądający do dziupli...

      zieby28743

      ...rozproszenie stad na czas ocieplenia było szczególnie dobrze widoczne u zięb i jerów, żerujących dotychczas w zgrupowaniach nawet do 1tys. osobników w 1 miejscu...

      szp20vs24

      ...szpaki stanowiły w dniu rozpogodzenia wyjątek - przyleciało ich do wioski o wiele wiecej, bo około 700, były też bardziej hałaśliwe - wcześniej bywało ich tu zwykle około setki... zapewne wynikało to z większej mobilności stad i lotów z noclegowisk na dalej położone żerowiska, w ciepły dzień...

      trznadel29836

      ...fotografia powyżej przedstawia "dzisiejsze" trznadle... - wypoczywające, ospałe, rozproszone i smukłe...

      duzy409888

      ...mój ulubieniec - dzięcioł duży, był dziś cały dzień nieobecny przy swojej "kuźni" na słupie elektrycznym - zupełnie odwrotnie rzecz się miała kilka dni wstecz, gdy każdą chwilę wykorzystywał na żerowanie, także spłoszony ze słupa, a na inne czynności - jak kąpiel w deszczu czy wypoczynek, nie miał niemal zupełnie czasu (foto powyżej)...

      wrony2986777

       

      ...u wron siwych, które w Biebrzy nocują, istnieje tendencja, do pozostawania w pobliżu wioski w dni niepogody - odwrotnie w przypadku poprawy aury - ptaki rozpraszają się pokonując czasem znaczne odległości...

      (c) endoors

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 października 2010 21:02
  • środa, 09 grudnia 2009
    • Trznadle – miła odmiana

      Każdy z przyrodników, którzy mają na co dzień do czynienia z dość ubogim – jak wspomniałem w poprzednim wpisie, środowiskiem i obecną w nim bioróżnorodnością, wie doskonale, jak łatwo „rutynizują się” jego „wyprawy” w takie miejsce… Nie tylko wie się gdzie i ile jest w danych okolicach np. ptaków, co do gatunków i niemal liczności stad, ale też wie się wiele więcej… A to, że w chwilach niepogody – np. w przypadku srokosza, i jak też już wspomniałem „o zgrozo” :) w poprzednim wpisie – będzie on na tej samej linii elektrycznej i w tym samym jej miejscu, co w inne takie dni – to znów, że tam a tam przysiądzie o danej porze dnia myszołów czy myszołów włochaty w innym itd. … W tych warunkach każda odmiana w tym „zrutynizowanym” świecie zakrawa o sensację na miarę tabloidów… :)

      I tak „mi było”, że się wyrażę – „miło” i ostatnio z trznadlami… Do niedawna niemal nie spotykałem tych ptaków, zwłaszcza w większych zgrupowaniach, a tu nieoczekiwanie przechodząc przez te same okolice, jak od wielu lat, zauważyłem na nie zaoranym ściernisku kilka ptaków… Po chwili okazało się, że rezyduje, a raczej żeruje tu aż 90 osobników, które miały w najbliższej okolicy dosłownie – ekologicznie ujmując – wszystko, co konieczne w ich post lęgowej niszy… Ściernisko „oferowało” bogaty żer – obok przy drodze rosły liczne krzewy dające możliwość ukrycia się w chwilach zagrożenia, np. ze strony krogulca czy czasem drzemlika… (patrz fotki)…

      I tak to już jest – czasem wydawało by się drobiazg decyduje o tym, czy dana okolica „wystarczy” by czuć się przyrodnikowi w niej u siebie… I tak to było ze mną w chwili obserwacji trznadli – oceniłem, że nie tylko liczność stada mi „imponuje” – przypomnijmy, ptaków było około setki, ale też owa wspomniana właściwość obserwacji, na podstawie której spektakularnie wykryłem nie tylko „po co” (ptaki chciały i mogły tu z łatwością żerować), ale i „dlaczego” - ptaki chciały tu być – jak wspomniałem okolica obfitowała w pozostałe aspekty po lęgowej ekologicznej wybiórczości tego gatunku – czyli nie tylko owe „antydrapieżnicze krzaki” ale i wodopój. A zatem odkrywając niemal „na ocznie” to wszystko  mogłem czuć się i poczułem się niezmiernie usatysfakcjonowany ową obserwacją… I to wystarczyło: „Ladies and Gentelmen – Biebrza sioło is the Best!” :) …

      trznadel portret 154378

      ...portret trznadla...

      trznadle krzak 34790

      ...krzaki przy drodze dawały ptakom bezpieczne schronienie w chwilach zagrożenia...

      trznadle w locie 347654

      ...gdy ptaki upewniły się, że z mojej strony oczywiście nic im nie grozi powróciły do żerowania...

      trznadle srodowisko432874

      ...a tak wygląda "modelowe" żerowisko tego gatunku...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      środa, 09 grudnia 2009 09:38
  • sobota, 16 lutego 2008
    • Krótko - w temacie - ptaki...

        Pogoda ostatnio jest jedynie „średnia na jeża", ale i tak wiele się w przyrodzie dzieje... Oto moja relacja - urobek z około tygodniowej lustracji przyrodniczych wydarzeń. I tak, od kilku dni zauważam wyraźne ożywienie w sferze przelotów ptaków - zwłaszcza łabędzi i gęsi. Regularnie słychać już także w całej okolicy wesołe śpiewy sikor. Jak zwykle na „pierwszej flance" nadciągającej nieuchronnie wiosny, i w tym roku dotyczy owe zachowanie zwłaszcza sikor bogatek i modraszek, choć i inne gatunki miały już swój „pierwszy raz" w tym względzie... Dzisiaj także, po raz pierwszy w tym roku - zaobserwowałem i „wysłuchałem" interesującej aranżacyjnie i brzmieniowo, zwrotkę - zaśpiew terytorialnego srokosza... Co prawda, jak wspomniałem, sikory już szykują się do lęgów, ale nie jest to jeszcze żywiołowa aktywność w tym kierunku - ptaki żerują i przemieszczają się w grupach o identycznej liczebności, jaką stwierdzałem zimą sensu stricte... Wiele innych gatunków ptaków „zabrało się" za inną niż tylko żerowanie działalność - wyraźne jest to zwłaszcza u krukowatych (np. kruków, srok i sójek), czy dzięciołów - te ostatnie już inklinują w stronę wiosny i sporadycznie da się słyszeć po lasach ich godowy „werbel"... Może nie jest to oczywiste w przypadku większości ludzkiej „populacji", ale robi się odlotowo, czy - przylotowo - ciekawie, jak to na wiosnę... Zachęcam wszystkich do spacerów na „łono Natury" - zawsze warto, teraz jednak szczególnie jest taki wypad godny polecenia... Ja w ostatnim czasie podczas takiego spaceru natknąłem się na przykład na pierwsze w tym roku czajki... Tymczasem w ostatnich dniach wyraźnie jednak się ochłodziło, i znów opisane powyżej zjawiska wezmą kroczek w tył, by zapewne wkrótce ze zdwojoną siłą mknąć na spotkanie nieuchronnej i już zasadnie pożądanej „przemiany świata"... Nawet teraz jednak, przy kilkustopniowym mrozie, wiele akcentów ma wczesnowiosenny wydźwięk, a optymistyczna prognoza meteorologów na najbliższe dni sprawdza się już teraz dzięki inercji w zachowaniach ptaków właśnie. Na przykład NE arktyczny wiatr, mimo, że mógłby „przekreślić" wszystkie „dokonania" Matki Natury - a to nie przeszkodził przelotowi 9 łabędzi niemych, zmierzających na lęgowiska gdzieś na wschodzie, to znów stwierdzona dziś przeze mnie iście „zimowa" koncentracja wspólnie żerujących i chroniących się przed chłodem trznadli rozpadła się, na czas najcieplejszej, południowej pory dnia, na małe grupki i pojedyncze indywidua, które heroicznie trwały w ulubionych i dogodnych do lęgów partiach lasu... Również kruki i myszołowy nie odstępują już i nie opuszczają lęgowisk, broniąc ich zaciekle przed realnym najazdem ze strony często przelotnych intruzów tego samego gatunku... Więc jak to ma być??? „plus" 3 za 2-3 dni - i owszem, tak będzie!  

      wierzgb

      Aura jeszcze zimowa, i długo zapewne taką bedzie...

      modreeee

      ...podśpiewują jednak wesoło sikory, jak te modraszki...

      srokospiew

      ...i srokosze dodają od siebie...

      dzieciolld

      ...dzięcioły, jak ten pstry duży, czy sójki, a zresztą jest to zjawisko już powszechne - już nie tylko się trudzą, jak przetrwać zimę, a zbiegają o partnerow lub znajdują czas na wypoczynek...

      sojjja

      ...sójka...

      trzazim15

      ...trznadel...

      ciolekmaly

      ...dzięciołki jednak są tu wyjątkiem - to małe ptaki, więc i więcej trudu wnoszą w przetrwanie okresów niepogody...

      myszzwyczlata

       ...myszołowy sprawują nad tym ptasim światem wartę, choć i one wiele nowego już wnoszą do repertuaru własnych zachowań - co wiosną "trąci" również oczywizda :) ...

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      nomadic69
      Czas publikacji:
      sobota, 16 lutego 2008 02:51

Kalendarz

Październik 2018

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Wyszukiwarka

Tagi

Zakładki

Kanał informacyjny